Wielkopolskie pamiątki w Cieplicach Śl. pod Karkonoszami

Od ponad 200 lat Sudety są naturalnym kierunkiem podróży Wielkopolan czy to w celach turystycznych czy to leczenia w uzdrowiskach. Jednym z takich miejsc na terenie Sudetów jest uzdrowisko Cieplice Śląskie, malowniczo położone u podnóża Karkonoszy, obecnie przyłączone do Jeleniej Góry. Tu się leczyli, tu odchodzili z tego świata, tu też odbywali romantyczne wycieczki w malownicze okolice, w tym na najwyższy szczyt Sudetów - górującą nad okolicą Śnieżkę. Pamiątką ich pobytu są zachowane do dziś liczne polskie wpisy w księgach pamiątkowych Śnieżki i schroniska "Nad Śnieżnymi Kotłami". 20 grudnia 1912 roku schronisko to odwiedzili Wacław Grodzki z Poznania i Gracjan Kościński z Wrocławia. W księdze pamiątkowej pod tą datą napisali:

“Jeśliś kochał, walczył, wierzył,
Poznał prawdę, gonił chmury.
Przebrnął morze, świat przemierzył,
Poznaj jeszcze śląskie góry.
(nie Wincenty Pol)"...

Najstarszą zachowaną pamiątką pobytu Wielkopolan w Cieplicach Śląskich jest napis fundacyjny na cokole barokowego pomnika św. Jana Nepomucena, stojącego w pobliżu kościoła p.w. św. Jana Chrzciciela, nad rzeką Kamienną na skwerze przy skrzyżowaniu ul. Piotra Ściegiennego i Marysieńki Sobieskiej. 

Oto istotny fragment wykutej w piaskowcu inskrypcji: "VOTA COMES GUROWSKI, SCRIBIT GENTE POLONUS". Autorem tego zapisu i jednocześnie fundatorem - jak wynika z tego fragmentu - był Comes (hrabia) Gurowski. 

Turysta przechodzący obok tego pomnika jednak znikąd się nie dowie, kim był ów fundator. Brak szczegółowej informacji sprawia, że turyści przechodzą obok pomnika obojętnie, nie zdając sobie sprawy, że to jeden z bardzo cennych, zachowanych poloników w regionie karkonoskim. Zatem wyjaśniam tu, że owym fundatorem był Rafał Gurowski[*], kasztelan poznański i starosta Wschowy, uwidoczniony na portrecie trumiennym w kościele klasztornym Franciszkanów we Wschowie, gdzie został pochowany.

By przydała się jakaś tablica informacyjna na temat tego pomnika. Rafał Gurowski był także fundatorem i autorem epitafium poświęconego zmarłemu tu podczas leczenia przyjacielowi, Kazimierzowi Jaraczewskiemu. Tablica z tym epitafium w latach siedemdziesiątych niestety zaginęła. Epitafium to, w formie drewnianej tablicy (130 x 91 cm) wisiało w krużgankach dawnego klasztoru cystersów w Cieplicach. Wypisano na nim łaciński wiersz elegijny ułożony przez Gurowskiego, obramiony barokowym ornamentem. Konserwowano je w roku 1972, lecz zostało niestety w bezmyślny sposób usunięte i do dziś nie jest wiadome co się z nim stało. Zdjęcie tej cennej polskiej pamiątki, przykładu szlacheckiej kultury literackiej baroku, znajduje się wśród akt obejmujących zabytki zaginione. 

Natomiast na wschodniej ścianie kościoła w Cieplicach znajdują się XIX-wieczne epitafia Wielkopolan, którzy tu zakończyli swój żywot, m.in. Telesfora Rzepeckiego z Górki Duchownej.

____________________________________________

[*] Rodzina Gurowskich herbu Wczele, wywodząca się z Gurowa koło Gniezna, posiadała wiele majątków i piastowała ważne urzędy w Wielkopolsce. Rafał Gurowski urodził się w 1716 roku w Kościelcu koło Konina. Jego matką była Zofia z d. Przyjemska, pierwsza żona Melchiora Gurowskiego. Kształcił się we Francji, w 1745 roku otrzymał starostwo kolskie. Za namową ojca zaciągnął się do wojska francuskiego i - polecany przez dwór saski - znalazł miejsce przy sławnym marszałku, księciu Maurycym Saskim, synu Augusta II. Pod jego rozkazami walczył w bitwie pod Fontenoy. Po powrocie z wojny został szambelanem króla Augusta III.

W 1752 roku ożenił się z Ludwiką Tworzyańską, kasztelanką przemęcką. Był właścicielem kilku wsi koło Wschowy, przy granicy Wielkopolski ze Śląskiem. Przejawiał zdecydowaną niechęć do króla pruskiego Fryderyka II i stanowczo przeciwstawiali się pruskim zakusom w Wielkopolsce. W roku 1764 wystąpił jako arbiter na sejmie konwokacyjnym, w tym samym roku otrzymał po teściu kasztelanię przemęcką. Podczas sejmu rozbiorowego w 1773 roku przypominał, że “wojsko pruskie obdarło już dosyć Kraj”, co zresztą - jak wiadomo - nie wpłynęło w żaden sposób na treść uchwały sejmowej.

Nazywano go wszędzie hrabią i za takiego się uważał. 5 listopada 1787 roku następca Fryderyka II, król Fryderyk Wilhelm II nadal mu dziedziczny tytuł hrabiego wraz z pruską odmianą herbu oraz indygenat śląski, W 1790 roku został kasztelanem poznańskim. Zmarł w 1797 roku w swojej wsi Dryżyna koło Szlichtyngowej. Pochowano go w kościele klasztornym Franciszkanów p.w. Św. Józefa we Wschowie.


Lech Rugała